Kabarety i konferansjerzy - początek
Jeśli mówi się o Polskich festiwalach nie można nie wspomnieć o Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie. Przez całe dziesięciolecia impreza była jednym z niewielu okien na świat dla milionów Polaków w realnym socjalizmie. Zapraszane gwiazdy oraz rozmach niespotykany przy innych tego typu imprezach, czy w końcu legendarni prowadzący to główne powody, dla których festiwal na stałe wpisał się do kanonu najważniejszych krajowych imprez.
Pierwszy festiwal odbył się w roku 1967 i od razu podbił serca widzów. Goszcząca do dziś i piosenkarzy opera leśna nie była wcale pierwszym miejscem, gdzie odbywała się impreza, ale to właśnie ona stała się prawdziwym symbolem na wiele długich lat.
Festiwal nie byłby tym czym jest gdyby nie konferansjerzy. Pierwsi prowadzący imprezy, to niezapomniany Lucjan Kydryński oraz Elżbieta Czyżewska. Starsi fani imprezy pamiętają zapewne także Mieczysława Voita.
Swój prawdziwy rozkwit Sopot Festiwal przeżywała na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Wtedy to zorganizowano Interwizję, która miała być odpowiedzią na znany powszechnie europejski festiwal. Występy takich gwiazd jak Bonny M doprowadzał publiczność do stanu wrzenia.
W późniejszym okresie działanie festiwalu zostało zawieszone na czas burzliwego okresu stanu wojennego. W osiemdziesiątym czwartym roku festiwal powrócił na mapę imprez i od tamtej pory nieprzerwanie funkcjonuje.
Imprezę od samego początku wyróżniał styl i elegancja. W odróżnieniu od Opola, gdzie pojawiały się kabarety Sopot miał wyznaczać światowe standardy. Co ciekawe w pamięci widzów w takim samym stopniu jak gwiazdy zapadli świetni konferansjerzy. Zwłaszcza między pokoleniowe pary. Takie jak Krystyna Loska i Grażyna Torbicka oraz Lucjan i Maciej Kydryńscy. Na wiele długich lat ustalili kanon, którym powinni posługiwać się profesjonalni prowadzący.